foto. Jarosław Zych

Maria Stachera: Jak rozpoczęła się Pana przygoda z tworzeniem muzyki?

Karol Osman: Zaczęła się w szkole na etapie mniej więcej gimnazjum. Początkowo powstawały utwory bardziej użytkowe. Miałem możliwość chwilę posiedzieć w studiu nagraniowym i bardzo mnie zafascynował cały proces nagrywania oraz produkcji. Natomiast wydaje mi się, że od dziecka bardziej mnie pociągało improwizowanie na instrumencie niż granie szkolnego programu. Myślę, że to rozbudziło we mnie pasję do tworzenia. Najpierw była dla mnie improwizacja, a dopiero potem studia nad instrumentacją i praca nad rozwojem języka dźwiękowego. 

Na Pana profilu na Facebooku widziałam, że gra Pan na fortepianie.

– Pierwszy stopień ukończyłem na fortepianie, a drugi stopień na organach w Szkole Muzycznej w Kielcach. Zawsze interesowała mnie literatura organowa i stąd pojawiła się moja fascynacja tym instrumentem oraz decyzja o nauce gry na nim. Umiejętność gry na tych instrumentach powoduje, że zdarza mi się też występować w roli kameralisty lub akompaniatora, więc na bieżąco mam styczność z moją muzyką nie tylko “na papierze”. 

Co Pana fascynuje w muzyce filmowej?

– Tak naprawdę mam dosyć szerokie zainteresowania kompozytorskie i myślę, że można wyróżnić takie dwa główne nurty. Jeden to jest właśnie muzyka filmowo – teatralna, czyli muzyka która funkcjonuje z innym dziełem: obrazem, sztuką lub z tekstem tak jak w wypadku słuchowisk radiowych. Druga grupa to twórczość autonomiczna. W muzyce filmowej najbardziej interesuje mnie wielowymiarowość. Każdy film wymaga tego, aby zagłębić się w jego historię. Podoba mi się to, że muzyką mogę podkreślać istotne albo ciekawe z mojego punktu widzenia elementy w filmie i wyraźniej je zarysowywać. Każdy film jest inny i praca nad muzyką do niego nigdy nie wygląda w taki sam sposób. 

Jest Pan laureatem głównej nagrody Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego ,,New Vision” Composition Competition w Nowym Jorku oraz finalistą konkursu organizowanego przez Festiwal Muzyki Filmowej ,,Young Talent Award 2019”. Jak się czuje taki młody twórca jak Pan zdobywając prestiżowe nagrody? Czy zwiększa to motywację do rozwoju, czy przytłacza świadomością, że teraz oczekuje się od niego więcej?

– Wydaje mi się, że takie wydarzenia na każdego wpływają inaczej. Dla mnie ma to zawsze charakter motywujący do pracy. Nie starałem się nigdy patrzeć z takiej perspektywy, że teraz muszę coś udowodnić. Zauważyłem, że jeżeli w sztuce pojawia się słowo ,,muszę”, to jest to niestety zwykle ze szkodą dla niej. Odsuwam od siebie presję, że każdy mój utwór ma zwyciężyć w konkursie. Staram się po prostu ciągle rozwijać wyobraźnię muzyczną. Nagrody są dla mnie zawsze miłym zaskoczeniem i dodatkowym motywatorem, ale nie tworzę z myślą o nich.

Czy w związku z wygraną w tych konkursach pojawiła się jakaś medialność w postaci wywiadów i artykułów?

– Tak, i było to dla mnie miłe zaskoczenie. Wywiady pokonkursowe traktuję zawsze jako okazję do podzielenia się moją twórczością i tym, co naprawdę chcę nią przekazać.

Komponuje Pan także muzykę do spektakli. Jak wygląda proces tworzenia muzyki do sztuki teatralnej?

– Praca nad muzyką do spektaklu w dużej mierze zależy od reżysera i od specyfiki danego projektu. Czasami istnieje potrzeba, aby kompozytor przez większość czasu pracy nad spektaklem uczestniczył w próbach i tworzył muzykę na żywo. Innym razem kompozytor większość czasu spędza w studio przygotowując muzykę i konfrontuje swoją pracę na próbach rozłożonych w czasie. Dla mnie dużą inspiracją pozostaje zawsze słowo, więc jeżeli mam możliwość zapoznać się ze scenariuszem jeszcze przed próbami, to praca nad muzyką zaczyna się właśnie od niego.

Praca z tekstem pozwala, aby poniosła mnie wyobraźnia. Dopiero później następuje weryfikacja tego, w jaki sposób muzyka wpisuje się w przestrzeń teatralną. Czy jako kompozytor ma Pan wpływ na ostateczne wykonanie swojego dzieła, nie tylko od strony twórczej, ale też interpretacyjnej?

– Podczas uczestnictwa w próbach zawsze mam możliwość coś zasugerować. Przy każdym projekcie przede wszystkim liczy się dla mnie to, jak będzie prezentował się całokształt. Film czy spektakl teatralny stanowi nierozerwalną całość. Muzykę traktuję jako element, który wnosi pewne treści, może pełnić rolę komentarza lub kontrapunktu. Dlatego tak istotne są rozmowy i cały proces, który poprzedza tworzenie i przygotowanie muzyki. Ludzie są różni i to co mnie się kojarzy w dany sposób dla innej osoby może mieć zupełnie inne konotacje. Staram się sugerować rozwiązania, które zabrzmią dobrze, zgodne z moją wizją, ale pozostaję otwarty na spostrzeżenia i komentarze innych osób z którymi pracuję.

Z czego Pan czerpie inspiracje do tworzenia muzyki?

– Jest to bardzo szeroki temat. Z jednej strony czerpię inspirację z literatury i poezji, ale czasem inspirujący jest po prostu otaczający mnie świat. Muzyka rodzi się gdzieś w środku i sam proces wciąż pozostaje dla mnie fascynującą zagadką. W wypadku dzieł filmowych inspiracją są też ujęte w nim emocje, zastosowanie światłocienia i kadrowanie. To wszystko ma wpływ na to w jaki sposób komponuję, ale rzadko moja muzyka powstaje w odpowiedzi na konkretny impuls. 

Czy lockdown w Polsce pozwolił Panu na odpoczynek?

– Lockdown utrudnił możliwość uczestniczenia w próbach spektakli, ale okres pandemii mimo to był dla mnie czasem bardzo pracowitym. Podczas lockdownu powstało wiele utworów autonomicznych, pracowałem nad warsztatem kompozytorskim i rozwojem mojego studio nagraniowego.

Muzyka ma wolność przebiegu myśli. Czy to właśnie dlatego Pana twórczość jest tak bardzo różnorodna?

– W utworach, które miała Pani okazję usłyszeć na moim kanale You Tube, jest rzeczywiście bardzo duży przekrój. Można tam znaleźć fragmenty muzyki elektronicznej, ambientowej, muzykę autonomiczną oraz utwory tworzone do spektakli i filmów. Wielowątkowość jest spowodowana po prostu szerokimi zainteresowaniami twórczymi.

Na ile Pan jako kompozytor ma wpływ na ostateczne wykonanie swojego dzieła?

– Należy to pytanie rozgraniczyć. Część muzyki tworzę za pomocą programów komputerowych. Taką wirtualną wersję utworu przygotowuje od początku do końca. W tym wypadku nie ma znaczenia czynnik ludzki, który powoduje, że każde wykonanie jest wyjątkowe i niepowtarzalne.

W wykonaniu utworu na żywo interpretacja jest jednym z kluczowych elementów kształtujących odbiór utworu. Zawsze chętnie uczestniczę w próbach i przekazuję wykonawcom informacje, z jaką myślą dany utwór powstawał oraz na co powinni zwrócić uwagę podczas pracy nad nim. Poprzez różne uwagi i sugestie wykonawcze staram się budzić pewne skojarzenia, które mogą poszerzyć możliwości interpretacyjne. Z drugiej strony jestem zawsze otwarty na różne zaproponowane sposoby interpretacji mojej muzyki, ponieważ wierzę, że mimo ogromnej uniwersalności muzyki, każdy odbiera ją inaczej. Ten aspekt wydaje mi się niezwykle piękny. 

Widziałam na zdjęciu Pana z batutą. Czy był w Pana głowie, bądź jest taki pomysł, żeby być dyrygentem aby mieć możliwość wykonywania swoich dzieł?

-Być może było to zdjęcie z kursów w ramach Young Talent Award? Tutaj też trzeba rozdzielić dwie sytuacje. Często zdarza się tak, że w wypadku nagrań dla filmów kompozytor dyryguje zespołem, ale czasem po prostu uczestniczy w nagraniach jako aktywny słuchacz. Dla mnie bardzo interesujące i emocjonujące jest uczestniczenie w odbiorze mojej muzyki właśnie z perspektywy aktywnego słuchacza, czyli wtedy kiedy mam możliwość nakierowywać wykonawców na pewne interpretacje, ale zostawiam im też pole do własnego przeżywania tej muzyki. Podczas pracy z zespołem w okresie prób staram się przekazać istotne wskazówki wykonawcze. Jednak ostateczne brzmienie utworu podczas wykonania pozostaje zawsze tajemnicą i ekscytującym doświadczeniem. W wypadku zespołów kameralnych praca wygląda inaczej niż w przypadku utworów orkiestrowych. Mimo to zawsze staram się być na próbach i wspierać uwagami, a w razie potrzeby pokazywać pewne rozwiązania, a nawet prowadzić próby w roli dyrygenta.

Jakie ma Pan marzenia zawodowe?

– Moim marzeniem jest po prostu tworzenie muzyki, która będzie poruszać słuchacza. Nie chodzi mi tylko o takie czyste wzruszenie. W muzyce zawsze szukam głębi. Środki techniczne i formy, których się podejmuję są najczęściej determinowane przez to, co chcę wyrazić. Ogromnie mnie cieszy, jeżeli odbiorca zwrócił uwagę na jakiś drobny szczegół, który w nim zapadł, a muzyka wywołała w nim pewne obrazy i skojarzenia. Staram się dążyć do tego, żeby po danym koncercie, filmie czy spektaklu została z kimś refleksja na dłużej, ponieważ samemu będąc w roli słuchacza takie utwory cenię najbardziej. 

Czy ma Pan jakieś zainteresowania poza zawodowe?

– Bardzo lubię jeździć na rowerze, generalnie lubię ruch i ćwiczenia fizyczne. Bardzo dużo czytam, ponieważ jak wspominałem, literatura jest czymś co mnie inspiruje. Ostatnio udało mi się znaleźć czas na ,,Imię Róży” Umberto Eco, ale bardzo lubię też poezję. Niezwykle cenię twórczość Hermana Hessego i Rainera Marii Rilke. Z polskich twórców szczególnie bliski jest mi Zbigniew Herbert.

Czy ma Pan może jakiś autorytet kompozytorski?

– To jest bardzo trudne pytanie. Bardziej do mnie przemawiają poszczególne utwory niż całe sylwetki kompozytorskie, ale szczególnie bliski jest mi Gustav Mahler, Jean Sibelius i Charles Ives.

Dziękuję za rozmowę!

Osman Composer – PL (osman-composer.com)

https://www.youtube.com/c/KarolOsman/abou

Karol Osman- kompozytor muzyki filmowej, teatralnej oraz autonomicznej. Absolwent Akademii Mzuycznej w Krakowie, wydziału Kompozycji i Teorii Muzyki ze specjalnoscią Kompozycji filmowej i teatralnej, członek Polskiej Fundacji Promocji Kultury Muzycznej. 

Uwtory kompozytora zostały docenione w renomowanych konkursach kompozytorskich o międzynadowym zasięgu takich jak: International New Vision Competition, FMF Young Talent Award, Marvin Hamlisch Film Scoring Competition.

Kompozycje twórcy były wielokrotnie wykonywane na koncertach, konkursach kompozytorskich oraz festiwalach, do najważniejszych należą: 46 Opolskie Konfrontacje Teatralne Klasyka żywa, 34 Międzynarodowy Festiwal Kompozytorów Krakowskich; Nowe Epifanie 2022, XX International Chopin and Friends Festiwal w USA objętym honorowym patronatem konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku, Festival International du Film d’Aubagne we Francji, 30 Międzynarodowy Festiwal Kompozytorów Krakowskich.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *