Najtrwalsza wizytówka polskiej pianistyki. Kilka słów o najnowszym albumie Krystiana Zimermana dla Deutsche Grammophon.

Opublikowane przez JSJ w dniu

Zimerman. Kiedy słyszymy to nazwisko, wiemy, że chodzi o najbardziej rozpoznawalnego polskiego pianistę ostatnich dziesięcioleci. Pianistę, który od lat nagrywając dla DG nieustannie potwierdza, że jego wkład w promowanie polskiej kultury jest nieoceniony. Jak najprościej dotrzeć z polskim kompozytorem w każdy zakątek świata? Zdecydowanie bycie Krystianem Zimermanem tutaj okazuje się pomocne. Przeciętny słuchacz w pierwszej kolejności napotka płytę naszego rodzimego pianisty, niż jakąkolwiek inną. Mało która płyta, zyskuje taki rozgłos jak nagrania Zimermana dla Deutsche Grammophon.  Świadczy o tym ilość recenzji (Szymanowski Piano Works otrzymało już  kilkadziesiąt znakomitych recenzji w prestiżowych czasopismach na całym świecie),  nagród, odsłuchań na serwisach streamingowych i zakupionych egzemplarzy płyty (w tym aspekcie w zasadzie żadna fonograficzna produkcja z muzyką polską nie może się równać). Jest to również, jak zawsze w przypadku DG i Zimermana, produkcja najwyższej jakości. 

Czym jest najwyższa jakość w przypadku płyty z muzyką fortepianową? Do tego odniosę się bardziej szczegółowo w dalszej części tekstu. 

Najpierw kilka słów o samym albumie. Płyta zawiera dzieła fortepianowe Karola Szymanowskiego: kilka Preludiów op. 1, Maski op. 34, 4 Mazurki op. 50 i Wariacje op. 10. Krystian Zimerman pracę nad albumem rozpoczął już w 1994 roku.  Bez wątpienia kierowały tym pragnienie dbałości o detale i chęć wypracowania jak najlepszej interpretacji, jak w przypadku wszystkich jego krążków. Patrząc na ten repertuar możemy powiedzieć, że jest to przekrój twórczości Szymanowskiego. Nie będę tutaj analizować każdego dzieła z osobna, chciałabym tylko zwrócić uwagę słuchaczy na to, co w grze Zimermana ceni się najbardziej: przejrzystość artykulacji, dopracowanie detali, świetny balans pomiędzy prawą, a lewą ręką, a także (sic!) indywidualną pracę każdego palca z osobna, zarówno w polifonii jak i przy prowadzeniu jednego głosu. Do tego wszystkiego możemy dodać świetne proporcje – melodia i ważne głosy zawsze są na pierwszym planie – Zimerman ,,wyciąga” na wierzch te warstwy brzmieniowe, które tego wymagają, a świetna jakość nagrania zdecydowanie pomaga nam to usłyszeć. 

Również ostrość i przejrzystość rytmiczna, a także sprawna pedalizacja bardzo pomagają w odbiorze. Do tego –  dźwięk Zimermana jest bardzo pełny i piękny zarówno w piano, jak i w forte, przy czym w każdej dynamice wyraźnie rysuje się plan melodyczny. Zwróćmy uwagę również na współbrzmienia – u Zimermana żaden akord czy dwudźwięk nie brzmi przypadkowo. Albo prowadzi on dłuższą frazę budując w trakcie jej trwania konkretne napięcia, albo podkreśla dane współbrzmienie, nie tracąc jego proporcji. Nigdy jednak nie traci on ,,głównej” myśli, bądź nieprzemyślanie odgrywa kolejne dźwięki. Wydaje się, że to oczywistości, jednak to wszystko cechy pianistyki najwyższych lotów. 

Pojawiło się  porównanie tej płyty do innych płytowych publikacji z muzyką Szymanowskiego. Ponieważ w zasadzie każde istniejące nagranie jest łatwo dostępne w wersji cyfrowej, każdy z nas może przysłuchać się  co najmniej kilku produkcjom. Aby rzeczywiście dostrzec te detale, o których wspominałam wcześniej – zalecam po prostu posłuchać danego utworu Szymanowskiego w dwóch wykonaniach – Zimermana i jakiegokolwiek innego pianisty, którego gra nas interesuje, i spróbować wychwycić następujące rzeczy: jakie są proporcje w tym nagraniu; czy melodia nie zlewa się wolumenem z resztą nut; czy słyszymy wyraźnie artykulację (kiedy jest staccato, kiedy legato, kiedy not legato itd.); jaki jest dźwięk fortepianu, ile szczegółów brzmieniowych możemy usłyszeć; czy słyszalne są kontrasty: dynamiczne i w ekspresji; czy nagranie nas porusza do głębi, czy jest powierzchowne. Tego typu różnice w jakości nagrania w zasadzie bardzo łatwo usłyszeć i wyrobić sobie własną opinię, a  wspomniana ,,powierzchowność” to coś co często odróżnia nagrania jednego pianisty od drugiego. 

W przypadku agogiki i rozplanowania czasu w utworze, pewnym jest, że ktoś zagra coś szybciej, ktoś wolniej. Ktoś zagra frazę szerzej, ktoś przyśpieszy.  Jednak o ile nie jest to wbrew tekstowi, czyli wbrew zamysłowi kompozytora, jest to po prostu wyznacznikiem indywidualności danego artysty.  Bez wątpienia każdy będzie miał swoje preferencje, jednakże słuchając powinniśmy brać pod uwagę te wszystkie cechy nagrania, o których wspomniałam wcześniej. Jeżeli chodzi o nagranie Zimermana, to z jego przejrzystością, jakością dźwięku, dbałością o detale brzmieniowe i artykulacyjne –  na pewno niełatwo się mierzyć. 

Dlaczego zatem zatytułowałam tekst najtrwalsza wizytówka polskiej pianistyki? Płyta Zimermana nie musi wpisywać się we wszystkie gusta… ale jest to bez wątpienia płyta najbardziej rozpoznawalnego polskiego pianisty, utrzymana w typowej dla niego, najlepszej jakości.

SWITZERLAND BASIL KRYSTIAN ZIMERMAN APRIL 2018, fot. Bartek Barczyk

JS

➡️ https://www.deutschegrammophon.com/en/catalogue/products/szymanowski-piano-works-zimerman-12779


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *